Frytki belgijskie czyli kielecka wyprawa foodingowa

Kilka dni temu Kuba na Facebook’u napisał, że w Prosiaczku wprowadzili frytki belgijskie. Nie trzeba było długo mnie namawiać, bardzo szybko umówiliśmy się, że wieczorem idziemy na fooding.

Na pierwszy ogień oczywiście wybraliśmy Prosiaczka i jego całkiem niezły wybór frytek. Zamówiliśmy frytki belgijskie duże i małe, frytki z bekonem duże i małe oraz frytki tradycyjne z „prosiaczkową” przyprawą również duże i małe. Pani miała mały problem ze zrozumieniem naszego zamówienia, ale po chwili wszystko udało się poprawnie zapisać i zanieść „na kuchnię”. Na czas oczekiwania dostaliśmy po małym kubeczku bardzo słodkiej herbaty. Czytaj dalej