Take Away Coffee – czy wreszcie będzie dobra kawa na Rynku?

Logo Take Away Coffee

Kielecki rynek bardzo się zmienił na przestrzeni ostatnich kilku lat. Z placu, wokół którego przejeżdżało się tylko samochodem stał się miejscem żywym, pełnym dobrych knajp, smacznego jedzenia i ludzi spotykających się i bawiących do późnych godzin. Jedzenia i piwa mamy tu aż nadmiar i na to nie można narzekać.

Od pewnego czasu często przechodzę lub bywam na rynku i jako miłośnik kawy odczułem brak najważniejszego. Nigdzie nie da się kupić dobrej kawy na wynos. Takiej z porządnej mieszanki, świeżo zmielonej, w papierowym kubeczku.

Miesiąc temu to się zmieniło. Na ulicy Małej, zaraz przy rynku otworzyło się Take Away Coffee.

Logo Take Away Coffee

Logo Take Away Coffee

Mała kawiarnia, działająca w systemie pay&go, czyli nastawiona w 100% na sprzedaż kawy na wynos. Dziś znalazłem trochę czasu żeby ją odwiedzić. Po krótkiej rozmowie z bardzo miłym właścicielem zdecydowałem się na jedną kawę z ich zimowej oferty oraz na klasyczne latte wzmocnione o dodatkowe espresso. Mieszanka (100% arabica) jest smaczna, ziarna mielone są w młynku żarnowym na bieżąco, kawa jest odpowiednio ubita tamperem. W smaku nie była ani zbyt kwaśna, ani przepalona. Co niestety w kieleckich kawiarniach jest chyba sztuką… Z zimowej oferty wybrałem standardowo kawę piernikową i tu muszę przyznać, że jest dużo lepsza niż tegoroczna piernikowa propozycja coffeeheaven.

W menu Take Away Coffee występują klasyczne pozycje, takie jak: espresso, espresso macchiato, latte, americano, mocha itp. ale znajdziemy tam też kilka kaw mrożonych oraz smakowych tworzonych na bazie syropów Monin, które są dobrym i smacznym produktem.

Dużym zaskoczeniem były dla mnie ceny, które są naprawdę niewygórowane. Najdroższa kawa kosztuje 9 zł. Dodatkowo w kawiarni dostępne są happy hour, podczas których każda kawa kosztuje 5 zł oraz program lojalnościowy, w którym zbierając pieczątki, 6 kawę dostajemy za darmo.

Z minusów, które na szybko znalazłem na pierwszym miejscu stawiam papierowe kubeczki, które są białe i mają jedynie naklejkę z logo – są po prostu brzydkie. Nad brandingiem tego miejsca trzeba jeszcze popracować. Drugim i ostatnim minusem jest kiepskie wykorzystanie social mediów – kawiarnia jest miejscem, które bardzo łatwo „sprzedać” w internetach. Facebook oraz Instagram aż się proszą, żeby wykorzystać je do marketingu tej kawiarni.

Take Away Coffee jest na rynku dopiero od miesiąca, a patrząc jak dobrze działa spodziewam się że przyjmie się na stałe i będzie się prężnie rozwijać czego im naprawdę życzę bo brakowało mi w Kielcach tego typu kawiarni. Z chęcią wrócę do tego miejsca spróbować kolejnych pysznych kaw.

Take Away Coffee możecie znaleźć na Facebook’u.