Zapraszamy do stołu (Green Idea, Slow Food, Design)

Kilka dni temu pisałem o świetnych zaproszeniach, które przygotował zespół Institute of Design Kielce na swoją akcję Zapraszamy do stołu. Były one tak ciekawie zrobione, że bez chwili namysłu postanowiłem wybrać się na podsumowanie tej akcji.

Cykl spotkań Zapraszamy do stołu rozpoczął się w czerwcu. Jego celem było stworzenie lokalnej społeczności oraz propagowanie idei delektowania się jedzeniem (Slow Food). Paula Dulnik z ID Kielce policzyła, że w spotkaniach wzięło udział łącznie 450 osób, które przygotowały ponad 400 różnych dań. To naprawdę niezłe osiągnięcie!

slow-food-1

Podsumowanie, na którym miałem przyjemność gościć razem z Kubą (tymrazem.pl), składało się z dwóch części. Pierwsza, to wystawa studentów z Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku. Głównym motywem były przedmioty codziennego użytku zaprezentowane w nowoczesnej, nowatorskiej formie. Oczywiście wszystko nawiązywało do jedzenia bądź stołu. Wystawa ta, jak się dowiedziałem od Judyty Wojciechowskiej i Anny Neumajer (studentek ASP w Gdańsku) była prezentowana na targach Designu w Berlinie. Zobaczyłem masę naprawdę pomysłowych przedmiotów codziennego użytku. Produktami, które najbardziej mnie urzekły były Toast&Egg oraz Podkładowca. Natomiast najbardziej nietypowy był dla mnie dziadek do orzechów – PunchNutter, autorstwa Judyty Wojciechowskiej, którą miałem przyjemność poznać.

Tomasz Jan Kisiel, projektant Toast&Egg, tak pisze o swoim pomyśle:

Tost, kawa i jajko na miękko – to idealny początek dnia. Toast’n’egg jest talerzem, w którym zostało przewidziane specjalne miejsce na jajko. Zwykły otwór zastępuje tu kieliszek na jajko. Projekt został stworzony z myślą o użytkownikach ceniących minimalizm i harmonię.

slow-food-2

Z kolei projekt Aleksandry Michałowskiej – Podkładowca, to modułowa owca, która rozkłada się tworząc zestaw filcowych podkładek na stół. Projekt zdobył 1 miejsce w konkursie Welldone – zaprojektuj dobrą rzecz.

slow-food-3

Przed chwilą napisałem, że pomysł Judyty – PunchNutter to dziadek do orzechów. Teoretycznie nim jest, ale w bardzo nowatorski sposób. Poniżej wideo prezentujące jego działanie.

Po obejrzeniu całej wystawy przyszedł czas na drugą część spotkania, czyli wspólne jedzenie. Ilość potraw zgromadzonych na ogromnym stole bardzo mnie zaskoczyła – wybór był ogromny! Nie potrafię napisać które dania smakowały mi najbardziej, ponieważ spróbowałem kilku naprawdę pysznych rzeczy. Potrawy można było jeść w dwóch specjalnie przygotowanych salach, w których były leżaki, poduszki, krzesła i stoły.

slow-food-7 slow-food-8 slow-food-6 slow-food-5 slow-food-4

Osobiście żałuję, że dowiedziałem się o tej akcji dopiero teraz. Na pewno byłbym stałym bywalcem każdego spotkania. Na szczęście, organizatorzy obiecują, że od maja przyszłego roku ruszy kolejna edycja. Już nie mogę się doczekać!

  • www.lumpatia.blogspot.com

    Chciałam wybrać się do Instytutu przy okazji grudniowej edycji „Zapraszamy do stołu”, niestety mimo upieczonego ciasta nie dotarłam… Ale może następnym razem! Żałuję, bo to miejsce ma w sobie niesamowicie pozytywną energię. A modułową owcą zachwycałam się już jakiś czas temu! Chętnie przygarnęłabym taką.

    • Podkładowca jest do kupienia w sklepie dawanda.pl. Do następnego razu jeszcze trochę czasu, ale czasem robimy rożne inne jedzeniowe akcje – dam znać 😉